środa, 8 sierpnia 2012

Wszystko co wiem o zbyt krótkim wędzidełku

Madzia, ten post jest dla Ciebie:)
O tym, że moje dziecko ma zbyt krótkie wędzidełko dowiedziałam się w parę minut po porodzie. Lekarka badająca Kubusia uświadomiła mnie, że może mieć problemy ze ssaniem, z mówieniem i że z czasem trzeba się tym zająć. Ja jakoś nie widziałam wady - Kubuś ssał od samego początku bez najmniejszego problemu, z mało wystającą brodawką też poradził sobie bardoz dobrze.Oczy mi się otworzyły jak kilka miesięcy później urodziła się moja bratanica - wywalała jęzorek na pół brody, a Kubuś co najwyżej na wargę. Ok. 11-ego miesiąca poprosiłam peiatrę o info na ten temat. Zbył mnie stwierdzając, że Kubuś za mały. Na roczkowym bilansie kolejna pediatra zbyła mnie, nie stwierdzając głośno, że jestem nadwrażliwa.  Poczekałam do nowego roku. Trafiłam podczas Kubusiowego przeziębienia na trzecią Panią Pediatrę ( do tej pory do niej chodzimy). Miała całkiem inne zdanie - że temat trzeba ruszyć od razu a nie czekać na zbawienie (Kubuś miał półtora roku i jego mowa była mega uboga). ostaliśmy skierowanie do laryngologa. Zależało mi na darmowym lekarzu więc zapisaliśmy się na Niekłańską. Pani laryngolog za krótkie wędzidełko stwierdziła, ale poinformowała, że to zabieg pod narkozą i najwcześniej w wieku 4 lat żeby go robić. Przekazałam to do naszej pediatry a ona od razu wysłała nas do logopedy gotowa wypisać skierowanie do każdego specjalisty, który się wędzidłem mojego dziecka zajmie. Logopedka ( wiek Kubusia -25 miesięcy) podczas pierwszej wizyty stwierdziła krótkie wędzidło, zauważyła, że ja mam podobny język ( fakt, nie wymawiam R prawidłowo, kiedyś chodziłam do logopedy, ale mało ćwiczyłam, rodzice nie zmusili i poszedł temat w zapomnienie). Kazała nam ćwiczyć przez pół roku i zgłosić się do niej znowu. Ćwiczenia które zadała:
1. Ćwiczenie odgłosu konika.
2. Lizanie talerza, dużego lizaka, loda.
3. Masowanie wędzidła palcem, jak wałkiem.
4. Rozpłaszczanie czubka języka dwoma palcami przez lekkie ściskanie.
Kubuś bardzo krótko wytrzymywał ćwiczenia i współpraca nie układała się zbyt dobrze. Po pół roku, czyli jakoś w marcu tego roku zaliczyliśmy kolejną wizytę u wspomnianej logopedki. Stwierdziła, że kwalifikujemy się na zabieg. Odradziła robienie zabiegu pod narkozą, dała numer do stomatologa który robi laserem ale najpierw kazała zrobić badanie słuchu żeby wyeliminować prze rozpoczęciem ćwiczeń z nią niedosłuch. Pod koniec maja byliśmy u laryngolożki w IMiD, która też nas skierowała na podcięcie, ale tym  razem odradziła laser, a poleciła zabieg normalny. Niedosłuchu dziecko nie ma. Żeby się uspokoić zapisałam się i do chirurga i do stomatologa od lasera. I tak -chirurg zapisał nas na zabieg, a stomatolożka opowiedziała jak wygląda zabieg laserem. Generalnie sam zabieg trwa chwilkę, najdłużej samo znieczulanie, bo smarują język żelem, potem nakłuwają jeszcze. rzeba dziecko trzymać, żeby się nie ruszyło, co by mu laser nie spalił więcej niż trzeba. Po laserze zostaje w jamie ustnej  ok 5-6cm rana oparzeniowa, która boli iponoć pierwsza doba PO nie jest łatwa do zniesienia. Powiedziała, że nie ma żadnej różnicy między laserem a zabiegiem mechanicznym , ale że nie ma sensu do takiej kosmetyki usypiać dziecka. Żaden zabieg nie daje stuprocentowej pewności, że będzie idealnie. Po każdym zabiegu trzeba chodzić do logopedy. na koniec odradziła zupełnie podcinanie. Kazała poszukać obrego logopedy, który zdecyduje się ćwiczyć nie juz "zrobiony" język ,co jest łątwiejsze, a pomoże wyćwiczyć język z za krótkim wędzidełkiem.Stwierdziła też, że tai zabieg lepiej wykonać u ciut starszego dziecka, które powie, że boli brzuch, że się kręci w głowie albo że mu niedobrze.
Co do nas, to pewnie zaliczymy jeszcze ilku lekarzy i pewnie wyjdzie na to samo jak byśmy poczekali i poszli później raz. Ale  chcę wiedzieć i nie zaniebać tego więc chodzimy.



2 komentarze:

  1. Bardzo, bardzo Ci dziękuję! To bardzo ważny dla mnie wpis. Zaczynam panikować teraz ja. Jakoś mi to wcześniej nigdy nie przyszło do głowy, a teraz ewidentnie zauważam, że Olek języka nie "wywala" tak jak większość dzieciaków na placu zabaw. Generalnie mało nim operuje, nie wystawi tak, jak powinien, no a z mową też nie jest za dobrze. Jakieś monosylaby i tyle i to też niewiele, a ma przecież 26 mcy! Będę drążyć temat. Jeszcze raz Ci dziękuję. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Musimy założyć grupę wsparcia, bo u nas jest to samo. Jak już przetrzesz szlaki to my podążymy Twoim tropem :)

    OdpowiedzUsuń