Do Centrum Nauki Kopernik próbuję się wybrać generalnie od momentu jak je otworzyli. Bez efektu niestety, bo zawsze jakoś nie po drodze. A to małe dziecko, a to za długie kolejki, a to czasu nie ma, a to za daleko. No i nie wiem kiedy w końcu nam się uda. A tu proszę, Kubuś wybiera się tam 9. sierpnia:) Okazuje się, że nasz żłobek a'la przedszkole organizuje dzieciom taki wypadzik. Bardzo się cieszę:)
I z innej beczki. Od około dwóch-trzech tygodni Kubuś śpi bez pieluchy w nocy. Nie jest tak wspaniale jakby się wydawało, bo minimum raz trzeba go było w nocy wysikać. Kupiłam podkłady, wysikuję go przed snem, wstajemy żeby go zaprowadzić na sedesik. Generalnie staramy się. Przez ostatnie trzy noce Kubuś zasikiwał siebie i łóżko niestety. Apogeum nadeszło, kiedy poprzedniej nocy dwa razy siusiał na sedes (poza tym przed snem) i dwa razy zasiusiał łóżko. My kompletnie niewyspani, bo przebiórki w nocy jednak trochę trwają. Wobec tego wczoraj wieczorem, jak zasnął, założyliśmy mu pieluchę. O 22 obudził się z rykiem żeby mu ją zdjąć. Zdjęliśmy, bo co zrobić, jak inaczje spać nie chciał. Przyszedł do naszego łóżka. I co? Do rana się nie zesikał. I weź tu matko zrozum sswoje dziecko.
czwartek, 26 lipca 2012
piątek, 20 lipca 2012
Szok w trampkach:)
Stwierdziłam, że juz czas zabrać się za kolejny etap podcięcia wędzidełka Kubusiowego. Pod koniec maja dostaliśmy skierowanie do chirurga w IMiD żeby ocenił sytuację co do plastyki tego wedzidełka. Laryngolożka zapewniła, że pośpiech niepotrzebny, więc spokojnie urlopowaliśmy, a potem ja przesiedziałam czerwiec w pracy. Zadzwoniłam do poradni w IMiD wczoraj świadoma, że jakieś dwa miesiące poczekamy na wizytę. A tu surprise - wizyta 1. sierpnia:)
środa, 11 lipca 2012
Gaduła:)
Ku mojej uciesze EURO się skończyło:) Idzie mi średnio, ale próbuję zregenerować siły. Do końca lipca ani jednego weekendowego dnia w pracy! Jupiiiiii:D
Kubuś zaskakuje mnie każdego dnia coraz to nowymi tekstami, słówkami. Wprawdzie dalej nie mówi wyraźnie, ale my rozumiemy co najmniej 80% jego wypowiedzi. POdczas godzinnej wycieczki samochodem potrafi tyle razy zagadywać mnie w stylu: Mamusiu? Zobacz...... Mamusiu? Patrz się......... Mamusiu.... Dasz mi coś dobrego?........... że zastanawiam się jak to możliwe, że jeszcze daję radę rozmawiać z kimś innym niż On:) Gaduła z niego straszna, ciekawe po kim.... :D Żłobkowa Ciocia wychwala, że grzeczny, że pomaga, że nie sika po majtaskach, ogólnie wydoroślał mi Syn:) Oczywiście "doroślenie" wiąże się też z jego natręctwem:) Wczoraj obchodziliśmy sobie z mężem rocznicę ślubu cywilnego.W planach było winko, kolacyjka,wieczór we dwójkę wspominki. No i w sumie było, tylko trochę później:) Opiłam się wina, później piwa, zjadłam ulubioną kolację (bo makaronową) i nagadałam się z mężem przy świecach. Oby więcej takich wieczorów:)
Kubuś zaskakuje mnie każdego dnia coraz to nowymi tekstami, słówkami. Wprawdzie dalej nie mówi wyraźnie, ale my rozumiemy co najmniej 80% jego wypowiedzi. POdczas godzinnej wycieczki samochodem potrafi tyle razy zagadywać mnie w stylu: Mamusiu? Zobacz...... Mamusiu? Patrz się......... Mamusiu.... Dasz mi coś dobrego?........... że zastanawiam się jak to możliwe, że jeszcze daję radę rozmawiać z kimś innym niż On:) Gaduła z niego straszna, ciekawe po kim.... :D Żłobkowa Ciocia wychwala, że grzeczny, że pomaga, że nie sika po majtaskach, ogólnie wydoroślał mi Syn:) Oczywiście "doroślenie" wiąże się też z jego natręctwem:) Wczoraj obchodziliśmy sobie z mężem rocznicę ślubu cywilnego.W planach było winko, kolacyjka,wieczór we dwójkę wspominki. No i w sumie było, tylko trochę później:) Opiłam się wina, później piwa, zjadłam ulubioną kolację (bo makaronową) i nagadałam się z mężem przy świecach. Oby więcej takich wieczorów:)
piątek, 29 czerwca 2012
Pełna gotowość
Zestaw plażowicza dla Kubusia przygotowany.
Liczę, że jak już skończy się Euro to znajdę w końcu trochę wolnego żeby chociaż na jakieś przedpołudnie na plażę czy basen pojeździć.
Jak tak spojrzałam na ten zestawik, to się okazało, że wszystko jest z Lidla:) Kąpielówki kupione w zeszłym roku, siatkowe butki w maju w niemieckim Lidlu a "crocsy" z aktualnej oferty:)
Liczę, że jak już skończy się Euro to znajdę w końcu trochę wolnego żeby chociaż na jakieś przedpołudnie na plażę czy basen pojeździć.
Jak tak spojrzałam na ten zestawik, to się okazało, że wszystko jest z Lidla:) Kąpielówki kupione w zeszłym roku, siatkowe butki w maju w niemieckim Lidlu a "crocsy" z aktualnej oferty:)
środa, 27 czerwca 2012
Mądre Sówki
Oj, leci ten czas. Od poniedziałku Kubuś przechodzi do najstarszej żłobkowej grupy. Zostanie tam do ukończenia czterech latek, bo skoro nie dostał się do publicznego przedszkola, to nie będę mu teraz zmieniać otoczenia (nie wiemy gdzie uda nam się kupić mieszkanko). Ogólnie się ucieszyłam, bo Ciocia jeszcze podkresliła że jest za mądry do aktualnej grupy. Pewnie każdemu tak mówi, ale miłe to było. Oczywiście się zastanawiam jak się będzie czuł w z lekka nowym otoczeniu, nie u "Tygrysków" a u "Mądrych Sówek":) No i jutro musze koniecznie zapytać czy jego koledzy - współtowarzysze rozrabiania też zmieniają grupę teraz:)
środa, 20 czerwca 2012
Problemy, jak już są to się dwoją i troją
I kolejny ciężki tydzień. Mama w szpitalu na badaniach o czym dowiedziałam się zupełnie przez przypadek. Kubuś od wczoraj znowu na antybiotykach - kolejne zapalenie oskrzeli. Pediatra zasugerowała czy to nie alergia i to samo powiedziała moja siostra - mama dwóch alergików. Pożyczyłam inhalator, dziś będziemy uczyć się z niego korzystać:) Ogólnie wizja alergii lekko mnie przeraża, bo jakoś sobie wbiłam do głowy, że pod mamusinym parasolem udało mi się ochronić Syncia przed tym ustrojstwem. A tu niekoniecznie.... No i jeszcze mam zapierdziel w pracy. Podsumowując, nie dość że na nic nie mam czasu, to moja głowa ciągle jest zaabsorbowana mało dobrymi myślami.
Aaa, i jeszcze moja siostra cioteczna powtarza dziś pierwsze usg ciążowe, bo na ostatnim nie było jeszcze serduszka.
Aaa, i jeszcze moja siostra cioteczna powtarza dziś pierwsze usg ciążowe, bo na ostatnim nie było jeszcze serduszka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)