sobota, 2 marca 2013

Oby wiosna:)

Pierwsze słońce za oknem, więc póki jakieś chęci miałam, to umyłam okna. Niewiele ich mam, a zawsze tak ciężko mi się do ich mycia zebrać, że jestem podwójnie zadowolona:) Inne już powietrze sprawia, że mimo różnych niepowodzeń, to inaczej się funkcjonuje. Na szczęście, jak wychodzimy o 6.30 to jest już jasno, popołudnia też coraz dłuższe. Z racji tego słoneczka zdjęliśmy Kubusiowy rowerek ze stryszku i udaliśmy się na spacerek. Bosko było, ale i tak uszy i nosy nam zmarzły:)

2 komentarze:

  1. Pozdrowienia dla mamy i rowerzysty.Niestety,zima w pełnej krasie.

    OdpowiedzUsuń